środa, 10 kwietnia 2013

Moje kosmetyczne dziwactwa i sekrety & Liebster Award

Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Eleonorę Amalię do zabawy w Moje kosmetyczne dziwactwa i sekrety. Przyznam, że dość długo zastanawiałam się nad tym, co napiszę. Po głowie krążyła mi myśl: przecież ja nie mam żadnych dziwactw... Potem zaczęłam mniej-więcej analizować swoje kosmetyczne zakupy oraz sposób ich używania. 
 No i olśniło mnie. Doszłam więc to takich wniosków:

1. Jestem kosmetyczną zakupoholiczką! Nie skończył mi jeszcze jeden balsam do ciała, a już kupuję już następny. Kiedy wejdę do drogerii chyba nie potrafię wyjść z niej z pustymi rękami.

2. Uwielbiam dostawać próbki kremów, podkładów, balsamów... a potem i tak ich nie wykorzystuję.

3. Moje kosmetyki oprócz tego, że mają być użyteczne, muszą ładnie wyglądać. Kocham fantazyjne opakowania. :) Podobnie perfumy w moim przypadku pełnią funkcję zarówno zapachową jak i dekoracyjną. :D Uwielbiam piękne buteleczki kuszące nie tylko zapachem, ale i wyglądem.

4. Nie cierpię olejków do ciała. Naprawdę, nie ma nic gorszego niż te uczucie tłustości po ich użyciu. Brr...

5. Nigdy, ale to naprawdę nigdy nie maluję paznokci na kolor czarny, niebieski, zielony itd. W sumie używam tylko cielistych barw, ewentualnie róż bądź odcienie czerwieni. Nie wiem czemu, ale strasznie mi się to nie podoba i zaburza moje poczucie estetyki. :D Nawet błękitne paznokcie budzą we mnie dziwną odrazę. Nie lubię także żadnych wzorków na paznokciach, o tipsach już nie wspominając. Staromodna jestem, cóż poradzić.

6. Lubię wąchać męskie perfumy. To tyle w temacie. :D

Do zabawy zapraszam:
http://teapotporcelain.blogspot.com/
http://kocur-bury-kocur.blogspot.com/
___________________________________________________________________________________________

Kolejny raz zostałam nominowana do Liebster Award, tym razem przez Kocura Burego z Mruczanek. :) Także nie pozostaje mi nic innego, jak odpowiedzieć na porcję pytań o wiele większą, niż kot by napłakał. :)

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

1. Jedna rzecz, którą byś w sobie zmienił(a)?
Chciałabym zaprzestać odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę.

2. W jakim okresie historycznym chciał(a)byś żyć?
 W XIX wieku, najlepiej jako żona bogatego lorda. :D Ewentualnie lata 50-60 XX wieku.

3. Ulubiona książka?
Dziwne Losy Jane Eyre, Portret Doriana Graya, Lolita, sentyment mam także do Sagi o Ludziach Lodu.

4. Gdybyś mógł/mogła spędzić jeden dzień ze znaną osobą (pisarz, muzyk, aktor itd.), kto by to był? I dlaczego właśnie ten człowiek?
Jest mnóstwo takich osób, naprawdę ciężko mi się zdecydować. Z pewnością chciałabym spędzić jeden dzień z Richardem Armitage. Facet jest naprawdę bardzo mądry i skromny, nie uderzyła mu woda sodowa do głowy, no i drogie Panie, chyba zgodzicie się ze mną, że wygląda niesamowicie. :) Myślę, że nawet sama kolacja przy świecach by mnie ucieszyła, a co dopiero cały dzień. :D

5. Smak Twojego dzieciństwa to?
Ruskie pierogi, które uwielbiam do dzisiaj, oraz szyszki z ryżu preparowanego. :)

6. Ulubiony zapach?
Zapach zielonej herbaty z dodatkiem suszonych truskawek

7. Za co lubisz nasz przaśny, słowiański kraj?
 Za to, że się w nim urodziłam i wychowałam. Mieszkali tu moi przodkowie, walczyli za ten kraj.

8. O co poprosił(a)byś złotą rybkę?
O umiejętność przemieszczania się w czasoprzestrzeni. :D

9. Co robisz w pochmurne dni?
W wolnej chwili przeglądam internet, piszę na blogu, oglądam jakiś film, albo wyleguję się w łóżku i czytam książkę. A kiedy nie mam na nic sił i ochoty najzwyczajniej w świecie bujam w obłokach.

10. Jakaś "zakazana przyjemność", coś, co lubisz robić, ale trochę głupio Ci o tym mówić?
Śpiewam podczas sprzątania, tzn. drę się na cały dom. :D

11. Najlepszy prezent jaki w życiu dostałeś/dostałaś?
Benuś, czyli ten wszechobecny na moim blogu mały biały futrzak.

Z racji, że już wcześniej brałam udział w Liebster Award i pociągnęłam za sobą do gry kilka innych osób, tym razem odpuszczam sobie nominowanie konkretnych blogów. Jeśli jednak ktoś jest chętny, to zapraszam do wspólnej zabawy. :)

18 komentarzy:

  1. To z lakierami mamy odwrotnie :D Ja często noszę dziwne kolory - błękit, szarość, czerń, pastelowe odcienie zieleni, za to do klasycznej czerwieni nie mogę się przekonać. To chyba nie do końca mój kolor.
    Za to podobną miłością darzę pudrowe róże i wszelkie odcienie cieliste :)

    No i z tym odkładaniem na ostatnią chwilę też jest u mnie podobnie. Nienawidzę tej wady, próbuję ją wykorzenić, jak tylko mogę, a tymczasem zaległe obowiązki się spiętrzają i w końcu wykonuję je nie tylko na ostatnią chwilę, ale nawet po czasie! Straszne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy lubi co innego. :) Ale zapomniałam dodać, że już nie zdzierżę paznokciu w takich jaskrawo- fluo kolorach. Nie powiem co mnie bierze jak takie gdzieś widzę. :D A cieliste barwy właśnie są najbardziej uniwersalne i klasyczne. :)

      O, to widzę że nie jestem sama. To jest istny koszmar. Najpierw się obijam, myślę, że zrobię coś później i tak do ostatniej chwili. :P

      Usuń
    2. O, fluo to coś strasznego! W ogóle ta cała moda neonowa, nie tylko lakiery wcale do mnie nie przemawia. Kiedyś na wykładach dziewczyna miała na sobie mega jarzący, wściekle różowy sweterek, właśnie w tym stylu i nie dało się patrzeć w jej stronę, od razu bolały oczy :D

      Usuń
  2. Przeczytałam, że nie znosisz olejków i nasunęło mi się, że ja nienawidzę kremu do rąk, mogę użyć troszkę dosłownie na noc kiedy mam suche (co się bardzo rzadko zdarza na szczęście), ale nie zniosłabym tego uczucia, że mam takie tłuste ręce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do rąk jestem jeszcze w stanie przeboleć. Zawsze nakładam go w małych ilościach, żeby szybko wchłonął. :)

      Usuń
  3. Zgadzam się, kosmetyki muszą ślicznie wyglądać! Bardzo lubię np. te z TK Maxx - wszystkie są w takim kwiatkowo-vintage'owo-brytyjskim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej marki, ale chętnie się zapoznam. ;)

      Usuń
    2. To właściwie sieć sklepów z końcówkami kolekcji, więc jest duzo rożnych marek, ale własnie wszystkie w podobnym stylu :)

      Usuń
  4. Ja też jestem kosmetyczną zakupoholiczką! Uwielbiam wypróbowywać różne kosmetyki i wchodząc na dział kosmetyczny dostaje świra :P Jest dla mnie kosmicznym wysiłkiem wyjść stamtąd bez niczego albo z tylko jedną rzeczą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, niektóre z nas już tak mają. :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Widzę że nie tylko ja mam słabość, do perfum. Czasami traktuję je jak bibelot. :) I też lubię wąchać męskie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kiedy zapach już się znudzi, to przynajmniej pozostaje piękny flakonik. :)

      Usuń
  6. Widzę że pani zauroczona przeszłością. XIX wiek to ciekawe stulecie. Czyżby studentka historii ?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie, ale lubię przenosić się w myślach do minionych czasów. :) Lubię dawne obyczaje, tradycje, stroje, muzykę itd.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Też uwielbiam męskie perfumy ^^' Co do lakierów na paznokciach mam absolutnie odwrotnie, maluje na kilka kolorów na raz, dodaję wstążki, kryształki, łańcuszki. Im więcej tym lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oby więcej takich ankiet!! :) ps. herbata z truskawkami musi pachnieć obłędnie!
    ściskam i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "lubię wąchać męskie perfumy"...
    ciekawe... :)

    OdpowiedzUsuń