środa, 2 października 2013

50 faktów o mnie

Nie mam dziś żadnego konkretnego pomysłu na notkę, więc zaserwuję Wam pięćdziesiąt przypadkowych informacji o mnie. Bardzo miło mi się czytało posty tego typu na innych blogach, więc może moja lista też kogoś zaciekawi... :)

1. Moje ulubione marki, jeśli chodzi o modę to Dior i Elie Saab.
2. Uwielbiam pierogi ruskie i pomidorówkę mojej mamy.
3. W czasach liceum byłam w klasie o profilu plastycznym.
4. Często wącham męskie perfumy.
5. Boję się żab, jaszczurek i myszy. Brr...
6. Zawsze miałam (i nadal mam) świetny kontakt z rodzicami, nigdy się przeciwko nim specjalnie nie buntowałam.
7. Mam młodszą o cztery lata siostrę.
8. Jestem totalnym introwertykiem.
9. Moją muzą jest francuska piosenkarka Mylène Farmer. Jej twórczość jak i sama osobowość stanowią dla mnie źródło nieustających inspiracji, o czym opowiadałam w tej notce.
10. Jestem bardzo samokrytyczna, i to od dzieciństwa.
11. Cechuje mnie też (niestety) straszna wybredność jeśli chodzi o mężczyzn.
12. Pierwszego kota dostałam w wieku trzech lat. Miał na imię Brudas (tak, był calutki czarny).
13. Jestem oszczędną osobą.
14. Ale uwielbiam otaczać się pięknymi przedmiotami. Jeśli coś mi się naprawdę spodoba, muszę to mieć!
15. Zawsze byłam typową córeczką tatusia.
16. Często przed wyjściem z domu sprawdzam po kilka razy, czy spakowałam do torebki portfel, klucze i telefon.
17. Mam słabość do typowo babskich filmów i książek.
18. Jestem dość staroświecką osobą. Czasami moja mama wydaje się być nowocześniejsza ode mnie.
19. W przyszłości jeśli będę miała córkę, nazwę ją Blanka, a syna Artur.
20. Uwielbiam spokój i chwile, kiedy nikt nic ode mnie nie chce.
21. Lubię czystość i porządek. Niepozmywane naczynia albo brudna podłoga to coś czego nie znoszę.
22. Kiedy łapię przysłowiowego doła, otulam się kocem, włączam muzykę albo zaczynam coś czytać.
23. Jestem bardzo wrażliwa na krzywdę ludzi i zwierząt.
24. Łatwo mnie zranić, w dodatku jestem bardzo pamiętliwą osobą.
25. Potrafię tańczyć mając na sobie 14-centymetrowe obcasy (aż sama się sobie dziwię :P)
26. Jestem alergikiem. Mam uczulenie na kakao(!), seler i różne pyłki.
27. Nie cierpię hip-hopu i związanej z nim subkultury (dresiarze itd).
28. Unikam ludzi ograniczonych i prostackich. Najzwyczajniej w świecie nie mam z nimi o czym rozmawiać.
29. Cieszę się jak dziecko, kiedy upoluję coś fajnego w ciucholandzie.
30. Byłam wieki temu na koncercie rockowym. Podczas tańczenia pogo wywróciłam się zdzierając sobie kolano (najzabawniejsze było to jak kilku metalowców rzuciło mi się na pomoc :D).
31. Bardzo często nie potrafię odmówić, jeśli ktoś mnie o coś prosi.
32. Lubię rozmyślać i rozmawiać na tematy duchowe i egzystencjalne.
33. Jestem bardzo wrażliwa na piękno przyrody, muzykę i sztukę ogółem.
34. Marzę o podróży do Japonii, chciałabym też mieszkać przez kilka lat na prowincji w Anglii.
35. Jako dziewczątko pragnęłam, żeby mieć na swoim ślubie taką samą suknię jak Czarodziejka z Księżyca.
36. Nienawidzę kaszy gryczanej, kotletów mielonych i pieczarek! Oraz surowej czerwonej papryki. Fuj, ble...
37. Jako dziecko oglądałam z rodzicami Benny'ego Hilla, za to nikt w mojej rodzinie nie lubił Jasia Fasoli. :P 
38. Mam bardzo szczupłe i małe stopy (rozmiar 36, w niektórych butach nawet 35).
39. Nigdy nie maluję paznokci na inny kolor niż blady róż (okazjonalnie czerwony).
40. Brzydko śpiewam. 
41. Przez 10 lat uczyłam się j. niemieckiego.
42. Czasami mam wrażenie, że to mój kot rządzi mną, a nie ja nim.
43. Przed ważnym egzaminem albo spotkaniem lepiej do mnie nie podchodzić, jestem wówczas bardzo nerwowa.
44. Jestem uzależniona od zielonej herbaty. Nigdy też jej nie słodzę.
45. Moje ulubione barwy to: czarny, biały, popielaty róż oraz tzw. kolor nude. Nie lubię pomarańczowego i żółtego.
46. Brzydzę się kłamstwem. Wolę gorszą prawdę, niż piękne oszustwa. Także bardzo często 'walę prosto z mostu'.
47. Jako dziecko obgryzałam paznokcie.
48. Nie umiem grać na żadnym instrumencie, jestem muzycznym antytalenciem.
49. Mam bardzo rozległy gust muzyczny - od muzyki klasycznej po różne hipsterskie badziewia. Nie zdzierżę jedynie hip-hopu, techno, disco polo i większości tego co leci w radiu. Prawie wcale nie słucham polskich wykonawców.
50. Chciałabym otworzyć kiedyś sklepik z drobiazgami w stylu vintage i retro. :)

30 komentarzy:

  1. 3 - serio? Ale super! U mnie takich fajnych nie było, więc poszłam do humana :D Ale bardzo miło wspominam :)
    6 - zazdroszczę, u mnie niestety na odwrót :P
    24, 25, 27, 32 (ja też! Nawet przez kilka godzin :D ) - Mam tak samo :)

    Uczulenia na kakao współczuję :( Umarłabym bez niego. Ale chyba jeszcze gorsza jest alergia na kota :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, serio. :) Naprawdę fajnie było! Chociaż oprócz zajęć plastycznych mieliśmy w rozszerzeniu jeszcze polski, historię i wiedzę o kulturze. Co do rodziców - faktycznie można mi ich pozazdrościć. :D Mogę śmiało powiedzieć, że są moimi najlepszymi przyjaciółmi.
      Alergii na kota nie przeżyłabym!

      Usuń
  2. Miło poczytać "50 faktów..."
    Uczulenie na kakao, oj, czyli żadnej czekolady?
    Miłość do Diora rozumiem, choć poza woda toaletową nigdy nie miałam nic oryginalnego. Nie te ceny... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zdarza mi się podjeść kawałek jakiejś czekoladki, ciężko mi się jej całkowicie wyrzec. :P A potem muszę słono za to płacić uczuleniem na rękach bądź twarzy co gorsza. :(

      Usuń
  3. Przeczytałam Twój wpis z bardzo dużym zainteresowaniem! Bardzo współvzuję Ci uczulenia na kakako-od samej myśli o takiej możliwości ciarki przechodzą mi po plecach.
    Jeśli chodzi o kota, to doskonale wiem, co masz na myśli. Ja też czuję się już tylko jego niewolnicą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, zdarzają się w życiu gorsze rzeczy, z uczuleniem na kakao można żyć. :D

      Usuń
  4. Chyba wszyscy jako dzieci obgryzali paznokcie :P nie którym to do dzisiaj zostało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście przestałam w wieku 14-15 lat. :)

      Usuń
  5. Trochę mnie bawi to zamieszanie wokół uczulenia na kakao, ale faktycznie w moim odczuciu równiez ciężko z tym żyć ;-) Jestem zaskoczona, że jesteś introwertyczką. Ja dokładnie na odwrót. Prowadzenie bloga pomogło Ci się nieco otworzyć ze światem własnych zainteresowań wobec ludzi czy może nic nie zmieniło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc ludzie, którzy znają mnie prywatnie mało wiedzą moich zainteresowaniach, nigdy nie czułam potrzeby mówienia im o tym czym się pasjonuję. Tym co uwielbiam dzielę się jedynie z osobami zaglądającymi na mojego bloga. :)

      Usuń
    2. To dokladnie tak, jak ja!

      Usuń
  6. Fajnie jest dowiedzieć się czegoś więcej o Tobie :-)
    Też tak mam: 16, 27, 34 –druga część
    30 – bolesne doświadczenie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak... to było bolesne, chociaż ja cały czas się wtedy śmiałam. :)

      Usuń
  7. Też raczej powinnam unikać kakao, ale niestety - uwielbiam ;p zwykle potem cierpię parę dni rozregulowaną skórą i swędzeniem podniebienia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mnie na szczęście podniebienie nie swędzi po zjedzeniu czekolady, nie wiem czy bym to wytrzymała. :D

      Usuń
  8. Mamy ze sobą wiele wspólnego. Bardzo rozbawiło mnie stwierdzenie,że Twoja mama jest nowocześniejsza od Ciebie - ja mogę to samo powiedzieć o swojej. Często jak idę z nią ulicą to wyglądamy jakbyśmy zamieniły się rolami (moja mama waży 50 kg i ma 164 cm, a ja 175 i... nieco więcej kilo :P). No i też uwielbiam ruskie - najbardziej smażone :)
    Czytam o tym Waszym uczuleniu na kakao - współczuję, chociaż fakt, uczulenie na sierść byłoby znacznie gorsze. Myślę o nim czasem, kiedy wtulam się w mojego świnka - Gustawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam podsmażone! Ech, ten domowy smak... :) Widać Emnildo dogadałybyśmy się ze sobą, wyczuwam bratnią duszę! ;)

      Usuń
  9. Blanka - piękne imię :-) A co koncertów rockowych to zawsze tak jest - jak znajdziesz się na podłodze to z każdej strony są ręce gotowe do pomocy. Przecież nikt nie chciałby Cię podeptać o co w pogo nietrudno.. :p
    Muszę Ci powiedzieć, że czytając te fakty, wiele odniosłoby się także do mnie. Bardzo jesteśmy podobne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To imię zawsze mi się podobało. Jest zarazem proste, jak i nietypowe, w dodatku kojarzy mi się z pięknem i subtelnością. :)

      Miło mi czytać, że wiele nas łączy. Miałybyśmy ze sobą na pewno mnóstwo tematów do rozmowy. :)

      Usuń
  10. Pierogi i pomidorówka! Ha! To mój dzisiejszy obiad :D
    Szpile 14 cm... I taniec? To ja chodzić w takich dobrze nie umiem, co dopiero tańczyć!
    Haha. Bardzo fajny pomysł z faktami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, podzieliłabyś się! :D
      Pozdrawiam! ;)

      Usuń
  11. I love it :) X Anna

    www.fashionanna.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, a ja wolę pierogi z kapusta i grzybami... moja babcia robiła najlepsze pierogi na świecie <3
    Ja też strasznie śpiewam, ale znowu w przeciwieństwie do Ciebie mam rozmiar stopy 41 :P Muzycznie ze mnie także antytalencie, natomiast chodziłam do szkoły plastycznej :D
    Ogólnie super pomysł na notkę, już wiem o Tobie coś więcej ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm... Szkoda że w mojej szkole nie było klasy o profilu plastycznym, chętnie bym do niej chodziła. Też jestem introwertykiem. I zazdroszczę małych stóp. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jak podejrzewałam - mamy wiele wspólnego :)

    Uwielbiam Diora, pierogi ruskie i pomidorówkę. BTW - cóż za zestawienie! :D
    Również jestem samokrytyczna i niezwykle wybredna.
    Mój pierwszy kot też był czarny - Mefisto się zwała :)
    15, 18, 21, 28, 46 - to samo.
    W pełni rozumiem i podzielam radość z zakupów w SH.
    Mam (a raczej miałam) podobnie z wszelkimi egzaminami - trauma do dziś.
    No i niestety też fałszuję :P

    Ale są też różnice:

    Nie boję się ani myszy, ani żab, ani żadnych pająków. No może jedynie węży...
    Nie jestem oszczędna, ostatnie pieniądze wydam na buty, choćbym miała głodować :P
    36 i 38 - mam odwrotnie :)




    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię ten tag!
    Koncerty metalowo - rockowe są genialne, nie zna życia kto na takim nie był. Ja kiedyś dostałam w twarz z glana i pomimo śliwy pod okiem byłam mega szczęśliwa, koncert był świetny ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Interesujący post, choć trochę możemy Cię poznać :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  17. 4- na meżczyźnie?
    8 - a co to znaczy dla Ciebie?
    11 - to ciekawe - co to znaczy? masz ideał, którego szukasz?
    19 - imię dla córki dość mocno mi się kłóci z Twoim punktem 18
    20 - a lubisz chodzić po górach?
    21 - a wolisz zmyć naczynia czy poczytać książkę?
    22 - a jak masz doła i jest brudno wokoło?
    23 - tak na równi?
    24 - a definiujesz najpierw czym Cię można zranić?
    25 - takie obcasy i nylony :))))
    31 - to dobrze, że Cię za często meżczyźni z pkt. 11 o rękę nie proszą ;)
    32 - ja też - ja to nazywam tematami metafizycznymi :)
    33 - a jaki okres sztuki najbardziej lubisz?
    34 - ja chciałbym do Patagonii pojechać
    38 - no jak wolę kobiety o kształtach Nigelli Lawson czy Katarzyny Gniewkowskiej ;)
    43 - wtedy znosi się pkt. 23?
    45 - ja lubię takie barwy jakie ma niebo zaraz po zachodzie Słońca - od ciemnoczerwonego do ciemnogranatowwego
    49 - ciekawe jest połączenie tego punktu z 40 i 48
    50 - ja marzyłbym o sklepie z nylonami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, jaki ciekawski! ;)

      4 - Na mężczyźnie też, jeśli jest to jakiś fajny zapach.
      8 - Najlepiej czuję się w swoim własnym towarzystwie, żeby być szczęśliwa nie potrzebuje wielu ludzi dookoła.
      11 - No pewnie, pan Darcy i te sprawy! :D
      19 - Dlaczego? Blanka to starodawne imię. Nie słyszałeś o Blance Kastylijskiej? :P
      20 - Raz na rok... :)
      21 - Najpierw zmywam naczynia, potem dopiero czytam.
      22 - No to co nieco sprzątam i dopiero potem się dołuję. ;))
      23 - Niekoniecznie.
      24 - Myślę, że blog to nie jest miejsce na takie wyznania. ;)
      25 - ;-)
      43 - Jak zapewne wiesz kobieta zmienną jest. ;)
      49 - Haha, dobre!


      Usuń
  18. 24 - ja nie pytam czym Cię można zranić; tylko o to, czy informujesz kogoś "można mnie zranić robiąc X" i jak ktoś zrobi X, to jesteś zraniona; pytam, bo wielu mężczyzn dowiaduje się o zraneniu po jakimś fakcie (no, chyba, że są to ogólnokulturowe formy)

    OdpowiedzUsuń