środa, 24 kwietnia 2013

Podróże małe i duże

Kiedy pogoda zaczyna dopisywać, mam ochotę rzucić wszystko i gdzieś pojechać. Obojętnie, czy to będzie "dziadkowa" wieś, drugi koniec miasta, ciekawy zakątek naszego kraju, czy podróż za granicę. Przecież nieważne gdzie, ważne z kim i jak. :) Postanowiłam więc powspominać moją ubiegłoroczną wyprawę do Kazimierza Dolnego i okolic. Niby nic specjalnego, ale naprawdę miło spędziłam tam prawie tydzień. Ubolewam jedynie nad tym, że nie zabrałam ze sobą aparatu, wtedy mogłabym pokazać Wam inne miejsca, w których byłam. Także z góry przepraszam za słabą jakość zdjęć, bo tak to jest, kiedy jednak chce się zrobić zdjęcie, a pod ręką jest tylko komórka... :)

 Pałac Czartoryskich w Puławach
Zamek w Janowcu
Dwór z Moniaków

W tym dworku czułam się niemal jak u siebie. Na powyższym zdjęciu mamy pokój Pani Domu z całym wyposażeniem. :) Bardzo spodobały mi się te pastelowe kolory, oraz nastrój panujący w pomieszczeniu. Niżej widzimy gabinet Pana Domu. Swoją drogą z chęcią podkradłabym mu biurko! :)


                                      A na koniec muzyczny Bonus - Claude Debussy i Rêverie 


 Miłego dnia! ♥

środa, 10 kwietnia 2013

Moje kosmetyczne dziwactwa i sekrety & Liebster Award

Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Eleonorę Amalię do zabawy w Moje kosmetyczne dziwactwa i sekrety. Przyznam, że dość długo zastanawiałam się nad tym, co napiszę. Po głowie krążyła mi myśl: przecież ja nie mam żadnych dziwactw... Potem zaczęłam mniej-więcej analizować swoje kosmetyczne zakupy oraz sposób ich używania. 
 No i olśniło mnie. Doszłam więc to takich wniosków:

1. Jestem kosmetyczną zakupoholiczką! Nie skończył mi jeszcze jeden balsam do ciała, a już kupuję już następny. Kiedy wejdę do drogerii chyba nie potrafię wyjść z niej z pustymi rękami.

2. Uwielbiam dostawać próbki kremów, podkładów, balsamów... a potem i tak ich nie wykorzystuję.

3. Moje kosmetyki oprócz tego, że mają być użyteczne, muszą ładnie wyglądać. Kocham fantazyjne opakowania. :) Podobnie perfumy w moim przypadku pełnią funkcję zarówno zapachową jak i dekoracyjną. :D Uwielbiam piękne buteleczki kuszące nie tylko zapachem, ale i wyglądem.

4. Nie cierpię olejków do ciała. Naprawdę, nie ma nic gorszego niż te uczucie tłustości po ich użyciu. Brr...

5. Nigdy, ale to naprawdę nigdy nie maluję paznokci na kolor czarny, niebieski, zielony itd. W sumie używam tylko cielistych barw, ewentualnie róż bądź odcienie czerwieni. Nie wiem czemu, ale strasznie mi się to nie podoba i zaburza moje poczucie estetyki. :D Nawet błękitne paznokcie budzą we mnie dziwną odrazę. Nie lubię także żadnych wzorków na paznokciach, o tipsach już nie wspominając. Staromodna jestem, cóż poradzić.

6. Lubię wąchać męskie perfumy. To tyle w temacie. :D

Do zabawy zapraszam:
http://teapotporcelain.blogspot.com/
http://kocur-bury-kocur.blogspot.com/
___________________________________________________________________________________________

Kolejny raz zostałam nominowana do Liebster Award, tym razem przez Kocura Burego z Mruczanek. :) Także nie pozostaje mi nic innego, jak odpowiedzieć na porcję pytań o wiele większą, niż kot by napłakał. :)

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

1. Jedna rzecz, którą byś w sobie zmienił(a)?
Chciałabym zaprzestać odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę.

2. W jakim okresie historycznym chciał(a)byś żyć?
 W XIX wieku, najlepiej jako żona bogatego lorda. :D Ewentualnie lata 50-60 XX wieku.

3. Ulubiona książka?
Dziwne Losy Jane Eyre, Portret Doriana Graya, Lolita, sentyment mam także do Sagi o Ludziach Lodu.

4. Gdybyś mógł/mogła spędzić jeden dzień ze znaną osobą (pisarz, muzyk, aktor itd.), kto by to był? I dlaczego właśnie ten człowiek?
Jest mnóstwo takich osób, naprawdę ciężko mi się zdecydować. Z pewnością chciałabym spędzić jeden dzień z Richardem Armitage. Facet jest naprawdę bardzo mądry i skromny, nie uderzyła mu woda sodowa do głowy, no i drogie Panie, chyba zgodzicie się ze mną, że wygląda niesamowicie. :) Myślę, że nawet sama kolacja przy świecach by mnie ucieszyła, a co dopiero cały dzień. :D

5. Smak Twojego dzieciństwa to?
Ruskie pierogi, które uwielbiam do dzisiaj, oraz szyszki z ryżu preparowanego. :)

6. Ulubiony zapach?
Zapach zielonej herbaty z dodatkiem suszonych truskawek

7. Za co lubisz nasz przaśny, słowiański kraj?
 Za to, że się w nim urodziłam i wychowałam. Mieszkali tu moi przodkowie, walczyli za ten kraj.

8. O co poprosił(a)byś złotą rybkę?
O umiejętność przemieszczania się w czasoprzestrzeni. :D

9. Co robisz w pochmurne dni?
W wolnej chwili przeglądam internet, piszę na blogu, oglądam jakiś film, albo wyleguję się w łóżku i czytam książkę. A kiedy nie mam na nic sił i ochoty najzwyczajniej w świecie bujam w obłokach.

10. Jakaś "zakazana przyjemność", coś, co lubisz robić, ale trochę głupio Ci o tym mówić?
Śpiewam podczas sprzątania, tzn. drę się na cały dom. :D

11. Najlepszy prezent jaki w życiu dostałeś/dostałaś?
Benuś, czyli ten wszechobecny na moim blogu mały biały futrzak.

Z racji, że już wcześniej brałam udział w Liebster Award i pociągnęłam za sobą do gry kilka innych osób, tym razem odpuszczam sobie nominowanie konkretnych blogów. Jeśli jednak ktoś jest chętny, to zapraszam do wspólnej zabawy. :)