poniedziałek, 10 lutego 2014

Francuski romantyzm, czyli kilka słów o "Wieczorem w Paryżu"

Paryż... miasto pełne romantyzmu, ulubione miejsce zakochanych par jak i samotnych serc poszukujących miłości. W stolicy Francji rozgrywa się akcja książki Wieczorem w Paryżu autorstwa Nicolasa Barreau, która niedawno trafiła do polskich księgarni. Pan Barreau jest niewątpliwie romantyczną duszą, choć jak sam mówi do "nieżyciowych moli książkowych nie należy". Dzięki swym powieściom zasłynął także poza granicami rodzimego kraju. Wieczorem w Paryżu to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością i muszę przyznać, że owe spotkanie było nadzwyczaj udane.


Notka od wydawcy
Alain Bonnard, właściciel małego kina studyjnego w Paryżu, jest romantykiem i lubi ludzi przychodzących do jego kina. W szczególności pewną kobietę w czerwonym płaszczu, która zjawia się co środa i zawsze siada w siedemnastym rzędzie. Pewnego razu Alain zbiera się na odwagę i zaprasza piękną nieznajomą na kolację. Jest przekonany, że zanosi się na najcudowniejszą ze wszystkich historii miłosnych, kiedy wydarza się coś, co przewraca mu życie do góry nogami: w jego kinie mają być kręcone zdjęcia do najnowszego filmy Allana Wooda "Czułe wspomnienia o Paryżu". Soléne Avril, ulubiona aktorka słynnego amerykańskiego reżysera, zna bowiem kino Bonnarda z dzieciństwa i uparła się, aby kręcić właśnie tam. Nagle kino studyjne i jego właściciel znajdują się w centrum zainteresowania. Alaina niepokoi jednak, że kobieta w czerwonym płaszczu nagle jakby zapadła się pod ziemię. Młody mężczyzna rozpoczyna poszukiwania...

Ogólne wrażenia
Książka jest naprawdę... urocza. To chyba najlepsze określenie. Nieśpieszny klimat, przesympatyczni bohaterowie, (bardzo francuscy i subtelni zarazem), nawiązania do kina i sztuki ogółem oraz Paryż w tle - to wszystko daje nam smaczną powieść, którą możemy się delektować strona po stronie. Nie oczekujcie szybkich zwrotów akcji i szaleńczego tempa. Akcja toczy się powoli, lecz główny bohater Alain, który jest jednocześnie narratorem, tak potrafi zauroczyć nas swym sposobem bycia i przemyśleniami, że nawet nie zorientujemy się kiedy nadejdzie koniec książki.

Cała historia ujmuje swoim ciepłem oraz lekkością. Pomimo nieskomplikowanej fabuły  potrafi wciągnąć i sprawić, że zaprzyjaźnimy się z bohaterami. Nie chcę zdradzić Wam zbyt wiele, żeby nie popsuć przyjemności płynącej z czytania i odkrywania tajemnic powieści. Powiem tylko tyle, że oblicze miłości jakie opisał Nicolas Barreau poruszyło mnie swą prostotą i delikatnością. Nie każdy mężczyzna jest w stanie mówić o uczuciach w taki sposób, co jeszcze bardziej w mych oczach czyni tę książkę wyjątkową.

Komu spodoba się ta książka?
O tym, że polecam ją wszystkim romantyczkom chyba pisać nie muszę. Z pewnością powieść ta przypadnie do gustu wszystkim osobom, które szukają wytchnienia z niezobowiązującą lekturą w ręce, jednakże z lekturą na poziomie. Wieczorem w Paryżu broni się inteligentnym humorem w stylu Woody'ego Allena oraz magią, którą możemy poczuć w kultowej Amelii, czy też subtelnym i niewymuszonym wdziękiem typowym dla francuskiej kultury.


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Bukowy Las.
http://bukowylas.pl/

11 komentarzy:

  1. Zachęciłaś mnie , idealna dla mnie :)
    Jutro lecę do empika!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Myślę, że się nie zawiedziesz. :)

      Usuń
  2. Właśnie o Amelii pomyślałam, czytając opis i cały post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo naprawdę między "Amelią" a tą książką jest ogromne podobieństwo, nic więc dziwnego, że są skojarzenia. :)

      Usuń
  3. Lubię Woody'ego Allena, uwielbiam "Amelię", fascynuje mnie klimat Paryża - duże prawdopodobieństwo, że książka mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do przeczytania. Książka nie jest długa, w sam raz na kilka zimowych wieczorów. ;)

      Usuń
  4. Ouu a ja ja mam, lezy na polce obok lozka ale jeszcze sie do niej nie zabralam:-)))) dziekujemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy Ci się spodoba... :)

      Usuń
  5. Wydaje mi się, że by mi się spodobała :) Trzeba się za nią rozejrzeć, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż, w takim razie będę musiała się rozejrzeć za ta książką - chociaż nie ukrywam, że przeczuwałam, iż Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam i ogromnie mnie zachwyciła. W szczególności kinowy zarys, problematyka małych kin studyjnych jak i niecodzienne zainteresowania ludzi wieczornymi kultowymi seansami.

    OdpowiedzUsuń