środa, 2 kwietnia 2014

Romans na XIX-wiecznych salonach - "Zakazane uczucie"

Od czasu do czasu lubię przeczytać jakiś romans historyczny. To taka moja mała forma resetu mózgu. Nie samą wielką literaturą człowiek żyje, a jeśli przy okazji jeszcze może przenieść się do świata  wspaniałych przyjęć, pięknych sukien i dżentelmenów to dlaczego nie. Warunek jest jeden -  romans historyczny musi mieć przysłowiowe ręce i nogi. Nie wymagam jakiejś skomplikowanej fabuły (chociaż takie są najlepsze) i posługiwania się całkowicie XIX-wiecznym językiem, ale lubię kiedy autorki tego typu powieści dbają o zachowanie zgodności treści książki z faktycznymi realiami epoki i nie robią z czytelniczki idiotki. Naprawdę, widać to gołym okiem, która z pisarek romansów historycznych pisze bo "czuje" epokę  i ma do tego dryg (np. Gaelen Foley lub Judith McNaught - moje dwie ulubione autorki), czy pisze, że tak powiem - hurtowo, nastawiając się na ilość (tzn zysk) niż na jakość.

Ostatnio miałam okazję zapoznać się całkiem niezłą powieścią wyżej opisanego gatunku pt. Zakazane Uczucie. Co o książce pisze wydawca?

Jordan Willis, hrabia Blackmore, grał z uczuciami wielu kobiet z towarzystwa, jednak to pocałunek ukradziony niewinnej córce pastora całkowicie wytrącił go z równowagi. Kilka chwil spędzonych z rozsądną i skromną Emily Fairchild sprawia, że Jordan nie jest w stanie o niej zapomnieć i z każdym dniem bardziej jej pragnie. Spotkanie z zalotną debiutantką, lady Emmą Campbell, jeszcze bardziej komplikuje sytuację. Ku zaskoczeniu hrabiego ta uwodzicielska szkocka piękność bardzo przypomina słodką Emily...

Pomysł na fabułę sam w sobie interesujący, język jakim posługuje się autorka też jest całkiem przyzwoity. Bardzo spodobał mi się "trik" ze wstawianiem na początku każdego rozdziału fragmentów sławnych dzieł literatury -  załapał się nawet Keats i jego La belle dame sans merci. Pozytywnie oceniam także zgrabne opisy scen (również erotycznych) i ciekawie poprowadzony wątek z główną intrygą, w którą mimowolnie  zostaje wplątana panna Fairchild. 
Życie w XIX-wiecznym Londynie nie jest usłane różami, okazuje się, że wszystkie wystawne przyjęcia, stroje i wykwintne maniery to tylko przykrywka - arystokracja jest zblazowana i zepsuta. Czy w świecie, gdzie główną wartość ma pozycja społeczna oraz zachowanie pozorów, może narodzić się prawdziwa miłość?
Jeśli mam być szczera, muszę przyznać, że zachowanie głównych bohaterów doprowadzało mnie nieraz do szału (naiwność Emily nie zna granic). Jednak romanse historyczne mają to do siebie, że wciągają i mimo wszystko chciałam wiedzieć co będzie dalej i jak uda się wybrnąć zakochanym z coraz to nowych kłopotów. Co ciekawe, dużym plusem okazały się fajnie skonstruowane postacie poboczne, których losy możemy poznać w innych częściach serii. Książkę ogółem przeczytałam bardzo szybko i płynnie. Jeśli lubicie romanse historyczne bądź potrzebujecie wytchnienia przy nieco mniej ambitnej lekturze, polecam Wam tę powieść. 

Książka w sam raz do poduszki - mój kot potraktował to zbyt dosłownie. :)
Za miłą lekturę dziękuję wydawnictwu Bis.

http://www.wydawnictwobis.com.pl/

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam romanse historyczne, swego czasu namiętnie kupowałam romanse historyczne harlequina, dla mnie to cudowny wehikuł czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiciusiowi najwyraźniej bardzo wygodnie :D

    Nie słyszałam o tej książce, ale widzę, że motyw w sumie nie jest jakiś super odkrywczy. Niemniej, podobnie jak Ty, lubię romanse historyczne (może nawet trochę za bardzo je lubię), więc jeśli będę miała okazję rzucić okiem na "Zakazane uczucie", to na pewno to uczynię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem, uzależniona od romansów....historycznych jakby co! ;) XIX wiek to moja ukochana epoka więc z miłą chęcią zapoznam się z tą powieścią! Dziękuję i buziak na dobranoc dla Ciebie i koteczka! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Benek jest taki słodki! <3 Nic, tylko ucałować go w czółko :)
    Najgorzej, jeśli kot już tak się rozłoży, a akurat chce się czytać tę książkę lub (w przypadku otworzonej i pozostawionej na chwilę) poznać, co będzie dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię romanse, aler niekoniecznie historyczne :)

    OdpowiedzUsuń