piątek, 13 marca 2015

Kobieta w literaturze - moje ulubione bohaterki

Zaintrygowały mnie, nieraz do czegoś zainspirowały, czasem bywały irytujące - ale dzięki temu wydawały się jeszcze bardziej autentyczne. Dawno nie było tu żadnego rankingu, więc nadrabiam zaległości - dziś mam dla Was zestawienie najbliższych mi kobiecych postaci ze świata literatury. :)

1. Elizabeth Bennet (Duma i Uprzedzenie). Tyle razy przewijała się przez bloga, że chyba nikogo to nie dziwi, że pierwsze miejsce przyznaję właśnie jej. Lizzy swą bystrością umysłu i zadziornym poczuciem humoru oczarowała nawet samego pana Darcy'ego - jak więc można jej nie lubić? No po prostu nie da się! 

2. Jane Eyre - Z pozoru krucha, ale w rzeczywistości silna i nieugięta. Czy znacie jakąkolwiek inną postać, która skromnością, szczerością i prawością dorównuje Jane?

3. Margaret Hale (Północ i Południe). Uwielbiam ją za odwagę, mocny charakter, dumę i stalowe nerwy. Przyjeżdżając z sielankowego Helston do zakurzonego, ponurego Milton na północy Anglii, wiele kobiet by się załamało. Ale nie Margaret, która potrafiła stawić czoła rzeczywistości i zajmować się mnóstwem spraw naraz.

4. Emma Woodhouse - kolejna bohaterka wykreowana przez Jane Austen. Jest nieznośna, uparta i wściubia nos w nie swoje sprawy, ale w gruncie rzeczy ma dobre i wrażliwe serce.

5. Melania Hamilton/Wilkes (Przeminęło z Wiatrem) - prawdziwa dama (w przeciwieństwie do Scarlett). Wspaniała kobieta oraz wierna przyjaciółka, pełna ciepła i oddania dla najbliższych.   


6. Barbara Niechcic (Noce i dnie) - należy do kobiet, z którymi naprawdę ciężko żyć pod jednym dachem. Jest pełną niepokoju, skupioną na swoich wewnętrznych przeżyciach idealistką. Bez przerwy się o coś martwi, wiecznie jej czegoś brak, ciągle rozpamiętuje przeszłość i pielęgnuje wspomnienia o swojej pierwszej miłości. Barbara to postać skomplikowana i bez wątpienia prawdziwa aż do bólu.

7. Emma Bovary, czyli kobieta, która przez swą zbyt bujną wyobraźnię doprowadziła się do obłędu. Pani Bovary to bohaterka, z którą nie jestem jakoś szczególnie związana, jednak jest tak charakterystyczna i tak bardzo utkwiła w mojej pamięci, że musiałam umieścić ją na tej liście.

8. Anna Maria Olsdotter (Saga o Ludziach Lodu) - dawno, dawno temu przechodziłam istną fascynację 47-tomową sagą rodzinną autorstwa Margit Sandemo. I wśród mnóstwa bohaterów, nieraz obdarzonych nadnaturalnymi zdolnościami i przeżywających przygody o jakich mi się nawet nie śniło, moją ulubioną bohaterką została całkiem zwyczajna, skromna, młoda nauczycielka - Anna Maria. Wzruszało mnie jej oddanie dla pracy, chęć pomocy dzieciom ubogich górników oraz wrażliwość i łagodność.

9.  Cecylia Maiden (Saga o Ludziach Lodu) - zdecydowane przeciwieństwo Anny Marii pod względem temperamentu. Cecylia to kobieta ogień, której wszędzie pełno. Skłonna do ogromnych poświęceń w imię rodziny, nieco przebiegła, generalnie jest to jedna z takich postaci, które po prostu żyją na kartach powieści.

10. Valancy Stirling z Błękitnego Zamku - nieśmiała, zakompleksiona stara panna, która pewnego dnia dowiaduje się, że cierpi na nieuleczalną chorobę. Postanawia wykorzystać czas, który jej pozostał na życie własnym życiem, kompletnie nie przejmując się opinią innych ludzi. Valancy to postać, która z biegiem fabuły rozkwita i odzyskuje poczucie własnej wartości, stając się zdecydowaną i radosną kobietą.


Znalazłoby się jeszcze sporo kobiecych postaci, które w jakiś sposób mnie zainteresowały, ale postanowiłam, że ograniczę się do dziesięciu, tak więc kończę dzisiejszy wpis. I bardzo chętnie się dowiem, jakie są Wasze typy. :)

16 komentarzy:

  1. Jane Eyre i Margaret Hale - tak, tak, tak! Obie są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jane Eyre! Od kilku dni chodzi za mną chęć ponownego obejrzenia Północ i południe, dzięki Tobie tak bardzo pokochałam ten serial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? :) W takim razie baaaardzo się cieszę, że zaraziłam Cię miłością do "PiP". Też chętnie obejrzałabym go raz jeszcze. ;)

      Usuń
  3. Ale jak to Valancy? U mnie byla Joanną, jak to się stało? :O Swoją drogą jest jedną z moich ulubionych bohaterek, obok Siegliendy z jednego z opowiadań Manna i Kławdii Chauchat z Czarodziejskiej Góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... może to zależy od wydania? :) Ja czytałam o Valancy. Joanna to najprawdopodobniej polski zamiennik. Podobnie było w którymś starszym wydaniu "Północy i Południa" i tam Margaret występowała pod imieniem Cecylia. :D

      Usuń
    2. W przypadku polskich wydań powieści Lucy Maud Montgomery takie zmiany imion są czymś powszechnym. Też kiedyś przeżyłam szok, jak się dowiedziałam, że moja koleżanka czytała o Leslie Moore, podczas gdy ja znałam ją jako Ewę. Tak samo Małgorzata Linde w oryginale miała na imię bodajże Rachel ;).

      O, sama przepadam za Lizzy (kiedyś sobie postanowiłam, że gdy dorosnę będę jak Lizzy Bennet - jak dotąd idzie mi kiepsko:D), Jane Eyre i Margaret Hale, przy czym postać Margaret znam na razie tylko z serialu, bo lekturę twórczości Gaskell zaczęłam niefortunnie od "Ruth", która nie podbiła mojego serca i do tej pory nie mogę się zabrać za "Północ i Południe".

      Usuń
    3. Czytałam "Ruth" i rzeczywiście chyba jest to najsłabsza książka Elizabeth Gaskell (choć i tak oceniam ją dość pozytywnie). :D "Północ i Południe" naprawdę warto przeczytać, albo jeśli wolisz lżejsze klimaty, mogę polecić Ci jeszcze "Panie z Cranford" (cieniutka książeczka) lub "Żony i córki" (tu już większe gabaryty). :D

      Usuń
  4. Jane Eyre i Elizabeth Bennet! High five! A co do reszty bohaterek to muszę się z nimi koniecznie zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, bo to naprawdę cudne postacie. :)

      Usuń
  5. Elizabeth Bennet :) Margaret Hale też lubię, ale na razie znam ją tylko z filmu, bo książki jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdziesz wkrótce czas na książkę. :)

      Usuń
  6. Twórcy filmu "Jane Austen żałuje" trochę zepsuli mi postać Lizzy, bo jest tam mowa o tym, że zakochała się w Darcym dopiero po zobaczeniu jego pałacu :D Ale i tak ją uwielbiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też czytałam "Błękitny zamek" w wersji z Joanną. Bardzo lubię Lizzy! "Noce i dnie" mam w planach na kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A tak mnie zastanawia - czy sa jakies bohaterki z książek współczesnych lub innych niż epoki, która się interesujesz, a które zwróciły jakoś Twoją uwagę, Lukrecjo? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie przypominam sobie. :) To może dziwnie zabrzmi, ale Twoje pytanie uświadomiło mi, że od kilku lat czytam albo same XIX-wieczne klasyki lub współczesną literaturę z wątkiem historycznym (najczęściej XVIII, XIX ewentualnie XX wiek). :D

      Usuń