piątek, 1 maja 2015

Eliza Orzeszkowa - Pamiętnik Wacławy

Od dłuższego czasu czytam niemal same XIX-wieczne powieści. Żyjąc już kilka lat w uwielbieniu dla Jane Austen, sióstr Brontë czy Elizabeth Gaskell, jakoś zawsze nie po drodze było mi z polskimi autorami. Wyjątkiem była Lalka, którą przeczytałam w błyskawicznym tempie. Teraz, kiedy czas szkolnych lektur mam już dawno za sobą, postanowiłam dać ponowną szansę innym polskim klasykom. Na pierwszy ogień poszły Noce i Dnie Marii Dąbrowskiej - powieść, którą na dzień dzisiejszy śmiało mogę zaliczyć swoich ulubionych. A następną książką, po którą postanowiłam sięgnąć jest Pamiętnik Wacławy autorstwa Elizy Orzeszkowej. I to o nim chciałabym Wam dzisiaj co nieco opowiedzieć.


Pamiętnik Wacławy to historia dziewczyny wkraczającej w dorosłość. Nasza tytułowa bohaterka jest dobrze wychowaną panienką - ciekawą świata, wrażliwą na krzywdę innych i szlachetną. Już na samym początku książki dowiadujemy się, że Wacława przyszła na świat jako owoc związku będącego mezaliansem. Matka dziewczyny wywodzi się z wyższych sfer, ojciec zaś jest profesorem Politechniki, gardzącym próżnością arystokratycznej śmietanki towarzyskiej. Małżeństwo osób z dwóch różnych grup społecznych okazuje się w tym przypadku nieszczęśliwe i kończy separacją. Tym samym siedemnastoletnia Wacława krąży między wystawnym światem balów i przyjęć jej matki, a światem nauki i pracy należącym do ojca.

Skusiłam się na tę książkę z trzech powodów. Po pierwsze - zainteresowało mnie porównanie Pamiętnika Wacławy do powieści Charlotte Brontë. Choć w gruncie rzeczy mogę teraz powiedzieć, że Elizie Orzeszkowej bliżej (według mnie) do Gaskell niż Brontë. Po drugie - przeurocza okładka, od której nie mogłam przez dłuższy czas oderwać wzroku - swoją subtelnością idealnie trafia w mój gust. A po trzecie - byłam zwyczajnie ciekawa Orzeszkowej. Bo po króciutkiej nowelce Gloria Victis i streszczeniu Nad Niemnem (tak, przyznaję się, nie czytałam tej lektury :P) nie poznałam jej na tyle, by móc wyrazić o jej twórczości jakąś szerszą opinię.

 

Pamiętnik Wacławy jest przesiąknięty XIX-wiecznym feminizmem. Autorka bardzo krytycznie podchodzi do stylu życia wyższych sfer, zwraca również uwagę na wszelkiego rodzaju ograniczenia, z którymi musiały borykać się współczesne jej kobiety. Tytułowa Wacława postanawia zerwać z etykietką "panny na wydaniu" i podążać za głosem własnego rozumu i serca, a nie postępować według sztywno narzuconych reguł. Nasza główna bohaterka pragnie od życia czegoś więcej, niż małżeństwa z rozsądku i późniejszej wygodnej egzystencji. 
I choć kocha swoich rodziców jednakowo, z biegiem czasu bliższe stają się jej ideały ojca niż matki.


Pamiętnik Wacławy to przyjemna lektura, jednak podczas jej czytania trzeba mieć świadomość tego, że jest ona powieścią tendencyjną i momentami może irytować przesadzonym dydaktyzmem oraz brakiem obiektywnego spojrzenia na poruszane problemy. Bądź co bądź, nie jest to książka pozbawiona uroku, Orzeszkowa posługuje się pięknym językiem - dla miłośników XIX-wiecznej prozy szykuje się uczta literacka z prawdziwego zdarzenia. To jedna z tych książek, które najchętniej czytamy siedząc na werandzie i popijając herbatę z ulubionej filiżanki. Dlatego jeśli szukacie jakiejś klasycznej lektury, warto mieć na uwadze ten tytuł. Ze swojej strony polecam. :)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu MG.

24 komentarze:

  1. Właśnie się do niej zabieram. Jestem pod wrażeniem tego jak piękne zdjęcia zrobiłeś

    OdpowiedzUsuń
  2. Lukrecjo, czy to jest nowość? Zastanawiam się czy biblioteki mają już może te pozycję. Zgadzam się z Kasiek, zdjęcia są mega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest nowość, ale możliwe, że te większe biblioteki już się w nią zaopatrzyły. Trzeba sprawdzić. :)
      Dziękuję. :)

      Usuń
    2. Haha :D własnie dorwałam w bibliotece stare wydanie :) Jeszcze w dwóch tomach :)

      Usuń
  3. Chętnie bym przeczytała :) Jest bardzo ładnie wydana, a Twoje zdjęcia jeszcze dodają jej uroku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to wydanie jest prześliczne. <3

      Usuń
  4. Kocham tę książkę. Mój egzemplarz jest zaczytany prawie na śmierć. Chyba pora na zakup nowego wydania, skoro jest w dodatku takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przyznam szczerze, że w ogóle nie znałam wcześniej tej książki. Tzn. tytuł obił mi się o uszy, ale nie wiedziałam kompletnie o czym ona jest. :D

      Usuń
  5. Ja przeczytałam "Nad Niemnem", ale metodą skrótową - bez opisów - i na pewien czas zraziłam się do Orzeszkowej. Ale gdy przeczytałam "Chama" to mi przeszło :) Piękne zdjęcia - widać, że już maj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba muszę rozejrzeć się za tym "Chamem". :) Haha :D
      Dzięki!

      Usuń
  6. Bardzo chcę przeczytać, myślę, że ta książka powinna mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz klasykę, to spokojnie możesz zacząć czytać. :)

      Usuń
  7. Jejku, jakie Ty robisz cudowne zdjęcia! Byłaś na jakimś kursie fotografii, czy po prostu masz taki wrodzony talent? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robiłam żadnego kursu. :D No i nie wiem czy to talent, ale dziękuję. :* :)

      Usuń
  8. Znów widzę listę powodów do sięgnięcia po ten tekst i znów ze wszystkimi się zgadzam - moje motywacje są podobne i mam nadzieję, że mnie również się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie czytam... jak na razie bardzo miłe wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja przygoda z Orzeszkową zaczęła się i skończyła na licealnych lekturach, które jak wiadomo czyta się z obowiązku, rzadziej dla przyjemności (chociaż widzę, że nie tylko ja lubię "Lalkę" ;) ). Na razie nie mam czasu na czytanie (nad czym ubolewam), ale jak w końcu skończy się uczelniany młyn to mam w planach przeczytanie "Północ i Południe" Gaskell ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To coś dla mnie! I jak pięknie wydana :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś idealnie dla mnie, może w końcu ta powieść zmyje ze mnie niechęć do Autorki po "Nad Niemnem". Piękne zdjęcia.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejku, jestem pewna, że ta książka jest ciekawa. Uwielbiam Orzeszkową! <3

    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. podzielam Twoją pasję do XIX powieści. Sama zaczytywałam się się w tych powieściach niejednokrotnie. Jeśli chodzi o Orzeszkową, wysłuchałam (często korzystam z audiobooków) Nad Niemnem i zachwyciłam się :) ale nie znam Pamiętnika Wacławy, wiec chętnie kupię lub wypożyczę :)
    Do moich ulubionych oscylujących w tym okresie należą: Trędowata, Lalka, Nad Niemnem, Chata za wsią, a pośród zagranicznych uwielbiam "Nędzników" Wiktora Hugo (przeczytałam 2 razy) Zbrodnię i Karę, Błękitny zamek, Wichrowe wzgórza, Dziwne losy jane eyre.
    A obecnie czytam współczesną Norę Roberts, już 3 pochłonęłam, przymierzam się do kolejnej :)

    OdpowiedzUsuń